Lustro uzdrawiające chorych (Węgrów)

Ciekawostki, Legendy

Ta legenda umieszcza lustro i jego właściciela w podwęgrowskiej wsi Jartypory. Mieszkał tu Twardowski w małej chacie, za towarzysza mając jedynie olbrzymiego czarnego psa o przeraźliwych ślepiach. Twardowski był typem samotnika.Pewnego razu w leśnym torfowisku utonęła mała dziewczynka. Rozpaczającą rodzinę odwiedził wówczas czarnoksiężnik. Po odmówieniu przez niego niezrozumiałych dla postronnych zaklęć, dziecko ożyło.

Od tego momentu Twardowski leczył wielu ludzi, zabierając śmierci niedoszłe ofiary. Stał się znany na całą okolicę. Pewnego wieczoru odwiedził go sam Krasiński, właściciel Węgrowa. Błagał Twardowskiego, by ten ratował jego umierające dziecko. Czarnoksiężnik wziął na ręce nieprzytomnego chłopca i zniknął we wnętrzu chaty. Po kilku chwilach rozległ się huk na całą wieś, buchnął dym i zalśniło w całym domostwie.. Przerażony ojciec wbiegł do chaty. W izbie nie było już nikogo, tylko w kącie na wilczej skórze leżał zdrowy chłopczyk, obok zaś niego ciężkie, lśniące, popękane lustro. Uradowany Krasiński na pamiątkę tego niebywałego zdarzenia kazał naprawić owo lustro i oprawić w nowe ramy, ofiarowując je niebawem węgrowskiemu kościołowi farnemu. Twardowskiego już we wsi nie widziano. Ludzie mawiali później, że Twardowski był zaprzedany złym mocom. Oddał on im swą duszę w zamian za moc uzdrawiania, w końcu piekło miało się o niego upomnieć.
 
 
 
powered by inmidia