O wybudowanej przez jeden dzień świątyni (Węgrów)

Ciekawostki, Legendy

Spośród kościołów węgrowskich najrzadziej odwiedzaną przez mieszkańców miasta jest kaplica na cmentarzu ewangelickim. Z niewielkim tym kościółkiem związana jest kolejna opowieść.

W XVII wieku w Węgrowie mieszkało kilkadziesiąt rodzin luterańskich. W małym drewnianym kościółku spotykali się na modlitwach i uroczystościach religijnych. W 1676 r. świątynia spłonęła. Gdy postanowiono ją odbudować, napotkano na przeszkody, głównie ze strony nieprzychylnego protestantom biskupa łuckiego. Sprawa stała się na tyle głośna, że poruszyła przedstawicieli znamienitych rodów z właścicielami Węgrowa, Krasińskimi, włącznie. Pod ich zwłaszcza wpływem biskup ugiął się i zgodził się na wybudowanie nowej kaplicy. Postawił jednak warunek: Świątynia ma stanąć w ciągu 24 godzin. Wówczas to wielu ewangelików zwątpiło. Domu nie da rady postawić w tak krótkim czasie a co dopiero mówić o kościele? Na szczęście nie wszyscy poddali się byli i tacy, którzy uznali, że są w stanie warunek przez biskupa spełnić. Szybko sporządzili plan budowy, obrobili drewniany budulec i dopasowali. Gdy w oznaczonym terminie przystąpili do stawiania budowli, praca okazała się łatwa, wystarczyło złożyć tylko elementy i warunek został dotrzymany. Kościół został wybudowany w przeciągu jednej doby. Wybudowany w niecodziennych okolicznościach kościółek stoi po dzień dzisiejszy, a tempa budowy nie powstydziliby się na pewno i współcześni budowlani Węgrowa.
 
 
 
powered by inmidia